Klaus, tak ma na imię. Uciekałam przed nim 500 lat. Gdy w końcu chciałam odkupić swoją wolność w zamian za lekarstwo, wszytko obróciło się przeciwko mnie. Jednakże są tego plusy, ponieważ pierwotny myśli, że nie żyję ! Mogę to wykorzystać i w końcu mieć życie jakie zawsze chciałam. Bez ciągłego strachu i uciekania. Lecz nadal mam na świecie pełno wrogów, na których muszę uważać.
***
Jeżeli dobrze znam Caroline, to na pewno wygadała już swoim przyjaciołom o naszym wczorajszym spotkaniu. Pewnie teraz nie dowierzają jej słowom i zastanawiają się jak to możliwe. W sumie to dobrze. Potrzymam ich jeszcze trochę w nie pewności. Mój powrót ma być zapamiętany w ich pamięci na bardzo, bardzo długo. Ale teraz nie to jest najważniejsze. Muszę znaleźć sobie przecież jakieś lokum. Oczywiście tu w Mystic Falls.
Miałam dziś wyjątkowo dobry humor. Czułam, że wszystko się jakoś ułoży, że będzie wreszcie dobrze !
Nie zastanawiając się ani minuty udałam się prosto do kawiarni. Musiałam się troszkę odprężyć przy kawie a przede wszystkim poukładać wszystko w głowie. Zajęło mi to jakąś godzinkę. Potem udałam się poszukać jakiegoś przytulnego mieszkanka. Z moimi nadnaturalnymi umiejętnościami, długo to nie trwało.
W trakcie poszukiwań wpadałam jeszcze do paru sklepów, oczywiście z ubraniami. Musiałam przecież wypełnić czymś moją nową szafę. Zrobiłam jeszcze zapasy torebek z krwią.
Wchodząc do nowego lokalu mieszkalnego czułam się jakbym zaczynała życie na nowo, jakbym ruszyła na przód.
***
~Caroline~
- Do cholery, przecież mówię ! Spotkałam ją w sklepie .. suka ukradła mi bluzkę ! - wykrzyczałam z wyrzutem.

-Caroline, czy ty troszkę nie przesadzasz ? - sprzeciwiła się Elena.
- Ty też mi nie wierzysz ?! Jesteśmy przecież najlepszymi przyjaciółkami. -wypomniałam Elenie.
- Tak Caroline, jesteśmy. Ale nie to jest teraz najważniejsze. - powiedziała Elena podchodząc do mnie i głaszcząc po ramieniu.
- Ughh .. Blondi, to niemożliwe ! Ona nie żyje ! Widziałem jak umiera .. To byłby jakiś cud gdyby Katherine wróciła ! - wtrącił się Damon.
- Poczekajcie, jeżeli Caroline widziała Katherine, rozmawiała z nią ..
- Jeśli można by to było nazwać rozmową. - przerwałam Stefanowi z oburzeniem.
- Mniejsza z tym - zaśmiał się Stef - To jednak coś w tym musi być. Caroline sobie tego nie wymyśliła. - dokończył.
- TAK ! Próbuję wam to powiedzieć od 30 minut ! - dodałam zirytowana. Z jednej strony ich rozumiałam, samej nie chciało mi się wierzyć, że Katherine przeżyła. To było wprost nie wiarygodne ! Gdy wszyscy myślimy, że się od niej uwolniliśmy, ona zjawia się ot tak i wszystko niszczy. Jak jakaś torpeda ...
Nasza rozmowa trwała jeszcze jakieś pól godziny. Na szczęście Damon zakończył ten bezsensowny dialog.
- Dobra, najwyraźniej Katherine w odpowiednim dla niej czasie sama nas odwiedzi. Dobrze ją znam. Ona nigdy nie odpuści sobie tego przedstawienia jakie chce nam urządzić. My tylko będziemy musieli na nią cierpliwie poczekać ...
_____________________________________________________________________________
2 rozdział już do przeczytania :)
Jest troszkę krótki, ale obiecuję że następny już taki nie będzie ^^
Mam nadzieję że wam się spodoba ♥
Liczę na szczere opinie w komentarzach :3

Świetny rozdział. A możę trochę Steleny?... Żartuję xd Czekam na next'a . ;3
OdpowiedzUsuńMnie się blog osobiście baardzo podoba i czekam na kolejne wpisy , mam nadzieje , że szybko wstawisz 3 roz. ; 3 .
OdpowiedzUsuńCałkiem fajny blog :3 bardzo wciąga :))) już sam fakt, że jest o Katerinie w roli głównej :))
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny rozdział i zapraszam do siebie :3
buziaki :*
Oo świetny rozdział :)) Czekam na następny i nie mogę się doczekać, strasznie ciekawi mnie wątek o Katherine ;**
OdpowiedzUsuńświetne! bardzo wciąga :D
OdpowiedzUsuńprzez Twoją twórczość jeszcze bardziej nie mogę się doczekać nowego sezonu TVD ;/ xd
czekam na następny rozdział <3 / Fabulously
Jejku ♥ To jest naprawdę cudowne !!! Poważnie masz wielki talent ! Jeden z najlepszych blogów jaki dane mi było czytać <3. Cudownie radzisz sobie w roli Katherine ! Wspaniale opisujesz co to ona czuje, jej charakter, zachowanie... Jesteś zawodowa <3 ! Już nie mogę się doczekać co będzie w następnej notce ^.^
OdpowiedzUsuńI Love You ♥ WEENY <3!
Przecudowny rozdział.
OdpowiedzUsuńświetne i bardzo fajny wpis bardzo mi się podoba i już się nie mogę doczekać następnego :* ♥
OdpowiedzUsuńŚwietnie ci idzie ;) Oby tak dalej.
OdpowiedzUsuńRozdział bardzo mi się podoba :D Tak bardzo mnie ciekawi, że już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :) Lubię gdy ktoś ma takie oryginalne opowiadanie i własny pomysł na to :D Jak wiesz, lubię czytać blogi o Klaroline i Delenie i czasem o TVD, jednak do innych nie chętnie się przekonuję, ale twój sam w sobie jest przekonywujący :D Więcej wiary, a będziesz pisała jak zawodowiec :D Szczerze ? To nawet nie mam do czego się doczepić..Naprawdę ! Przeraża mnie to haha xd Życzę dużo weny i oby tak dalej ! <3
OdpowiedzUsuńSuper rozdział! Wpadłam na tego bloga zupełnie przypadkiem i serioo naprawdę mi się spodobał. Ciekawy pomysł ;)
OdpowiedzUsuńJesli bedziesz miała chwile wpadaj do mnie
http://drive-my-herat-into-the-night.blogspot.com/
http://drive-my-heart.blogspot.com/
Zapowiada się fajnie. Mam nadzieję, że nie wplączesz w to rozterek miłosnych "słodkiej" Eleny i będzie tylko Kath na pierwszym planie. Czekam na kolejne rozdziały :D
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział ;) Na serio bardzo wciągające, masz talent ;) Nie mogę się doczekać następnego xd I podoba mi się wygląd bloga, wszystko takie przejrzyste ;)
OdpowiedzUsuńJejku, strasznie mnie zaciekawiłaś. Czekam na kolejny wpis i rozwój akcji. Team Katherine! - Eva Wolf
OdpowiedzUsuńJedno trzeba Katherine przyznać. Zawsze robiła dobre wejścia :D
OdpowiedzUsuńA co do Twojej twórczości, to to jest genialne i oby tak dalej, życzę dużo weny! :* /LivSbx3